RSS
 

Archiwum - Wrzesień, 2015

Dieta cud w słoiczku. Czyli baby-food.

12 wrz
Dieta słoiczkowa zakłada zastępowanie tradycyjnych posiłków gotowymi daniami dla niemowląt. Ma sporo zalet, dlatego szybko polubiły ją hollywoodzkie gwiazdy, jak Jennifer Aniston czy Lilly Allen. Jednak o ile jedzenie papek ze słoiczka służy małym dzieciom, dorosłym – niekoniecznie.

„Baby food diet”, czyli dieta słoiczkowa opiera się na nieskomplikowanych zasadach. Po prostu zastępujemy zwyczajne posiłki daniami ze słoiczka i tylko raz dziennie możemy sobie pozwolić na tradycyjne danie „dla dorosłych”, na przykład obiad lub kolację. Rzecz jasna musi być to danie zdrowe i niskokaloryczne.

Dieta słoiczkowa ma kilka zasadniczych zalet. Nie musimy przygotowywać skomplikowanych, dietetycznych posiłków, wystarczy przecież odkręcić słoiczek. Ponieważ dania dla dzieci są malutkie, nie dostarczają wielu kalorii, choć ze słodkimi deserami także nie należy przesadzać. Ponadto dieta ta jest dosyć zdrowa – dania dla niemowląt są ekologiczne, oparte w większości na warzywach, owocach, bez sztucznych dodatków i soli. Je się częściej, za to małe porcje, a przecież właśnie tę zasadę próbują nam wpoić wszyscy dietetycy.

c517f63d-b250-4bc6-b27e-70160af25851_20101125031754_Teresa-kasprzycka-sloiczki

Czy jednak to wystarczy, żeby uznać „baby food diet” za idealny sposób na odchudzanie? Niestety, przed podjęciem decyzji o takim sposobie odżywiania, warto znać pewne fakty.

Przede wszystkim dorośli mają inne potrzeby żywieniowe niż małe dzieci. Dania ze słoiczka nie dostarczają  potrzebnego nam błonnika. W racjonalnej diecie osoby dorosłej nie powinno zabraknąć gruboziarnistych kasz, razowego makaronu czy pieczywa. Ponadto maleńki słoiczek zupki czy papki może zaspokoić głód niemowlaka,  ale dla kogoś dojrzałego jest jedynie przekąską i po takim posiłku nadal jesteśmy głodne. Innym problemem są walory smakowe. Desery dla dzieci bywają doprawdy pyszne, jednak wielu spośród dań słoiczkowych nie sposób nazwać przysmakami;)

Kolejną wadą diety są wysokie koszty. Każda młoda mama wie, że za dziecięce potrawki trzeba trochę zapłacić. Zakładając, że pochłoniemy 8 słoiczkowych porcji dziennie, musimy wydać na nie około 30-35 złotych.

Czy warto więc pokusić się na słoiczkową dietę? Lepiej nie przesadzać. Dania dla dzieci mogą okazać się świetne w roli naturalnego i ekologicznego deseru, przekąski czy podwieczorka. Na dłuższą metę jednak warto trzymać się zdrowego, ale dorosłego jadłospisu. Gwiazdy Hollywood może i lubią chodzić głodne, ale czy my musimy?;)

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Diety i Jadłospisy